Teksty piosenek.

Album Krzyczę:

Wspomnienie
Kiedy milczenie potęguje tęsknotę | A wszystko dokoła traci na znaczeniu | Wraca wspomnienie by koić żądze | W dzień w nocy o świcie w każdej sekundzie. | Wiecznie żywe zawsze pierwsze zwycięskie | W dotyku dłoni spojrzeniu namiętnym | W pocałunkach w sercu zamknięte | Nam tylko znane teraz i na wieki. | O czasie przeklęty co oddalasz wspomnienie | Dniu, który bledniesz przy nim | Nie pokonacie miejsca czerwonego wina | Ramion nocy i wiecznego spełnienia.

Komuniści
Miłe to były stworzonka | Artyści proletariaccy | Kiedy do ust powkładali | Kremowe ciasteczka z tacy. | W redakcjach wielkich dzienników | Pisali swe czułe słówka | A w domu Lenina portrecik | I międzynarodówka. | Zęby straszliwe i złote | Pokazali całemu światu | Niewymowne były cierpienia | Naszego proletariatu. | Z teczką pełną dolarów | Zostali ministrami | I pili swój słodki kefir | I rzuć przestali dynamit. | Komuniści! Komuniści! Komuniści! | O słońce, słońce sierpniowe | O wino słońca ostałe | O komuniści łagodni | Staruszki zdziecinniałe. | W poezji waszej kłamstwo | Ukryte miedzy wierszami | Niech kurz historii je skryje | Niech stanie się zapomniane. | Komuniści! Komuniści! Komuniści!
* słowa: K.I. Gałczyński / Robert Domański

Jego śmierć twoją nadzieją
Twoje słowa potrafią ranić | Lecz jeszcze bardziej ranią twoje pięści | Kiedy alkohol odbiera ci rozum | Potrafisz tylko bić i wrzeszczeć. | Tylko ona nie mówi nic | Żadnego gestu żadnego słowa | Osamotniona poniżona | Zasypia w objęciach nocy. | Rano pod makijażem | Maskuje to czego ukryć się nie da | Bo dramat tej nocy | Jest zapisany na jej twarzy. | Na twarzy, której łzy | I czerwone nabrzmiałe wargi | Są jak nieuchronność | Jak historia bez końca. | Nie bój się, więc dramatycznych wyborów | To one dadzą ci nadzieję | Jeżeli on będzie chciał cię skrzywdzić | Zabij! Zabij! Zabij! | Zabij go by ocalić siebie.

Wybieram siebie
Nie jest łatwo iść własną drogą | Kiedy wszystko jest przeciwko tobie | Nie jest łatwo powiedzieć nie | Gdy świata jest się wyrobnikiem. | Lecz wiem nie żyje, by udawać kogoś | Dziś już wiem zwyciężam, gdy wybieram siebie. | Nie jest łatwo rozłożyć skrzydła | I lecieć w przestrzenie bezkresne | Nie jest łatwo żyć w zgodzie z samym sobą | Nie narażając się na pogardę. | Lecz wiem nie żyje, by udawać kogoś | Dziś już wiem zwyciężam, gdy wybieram siebie.

Czas apokalipsy
Zagubiony w ciemnej dżungli | Zagubiony pośród swoich dzieci | Myślisz o swoim istnieniu | Myślisz w swoim zagubieniu. | Twoim wybawieniem będzie śmierć | Ale ty ciągle musisz żyć | Twój zbawiciel jest już blisko | On rozwiąże twój problem. | Czas apokalipsy! | To twoja wyobraźnia jest winna | I wojna dookoła ciebie | Siejesz śmierć i cierpienie | Zostałeś niekoronowanym bogiem. | Czas apokalipsy!

Chore sytuacje
Cóż za chore sytuacje | Podając rękę uśmiechając się | Mówiąc to co należy mówić | Oddalam się od samego siebie. | Czuję się nieobecny tutaj | Moje myśli są poza tymi miejscami | Gestem ręki grymasem twarzy | Chowam się za słowami. | Jest mi cholernie źle | Sytuacja staje się nie do zniesienia | Nie tutaj i teraz powinienem być | Nie tutaj i teraz. | I choć wiem nie tak powinno być | I ty zapewne też wiesz | To jeszcze nie raz tak jak ja zawołasz | Nie tutaj i nie teraz.

Krzyczę
To co chcę ci powiedzieć | To nie żadne pieprzone złudzenia | Myśli ubieram w słowa | Milczę krzyczę śpiewam. | Po raz setny jestem gotów | Wykrzyczeć swoją prawdę | I bez zbędnego liryzmu | Plunąć ci w twarz. | Mój krzyk to strumień świadomości | Płynący z serca do serca | Pieśń wojownika i szarlatana | To spazmatyczny morderca. | Wkurwienie me nie zna granic | A instynkty pałają rządzą | Pluję wściekłością | Dzisiaj krzyczę jutro będę strzelać. | Nasz krzyk to strumień świadomości | Płynący z serca do serca | Pieśń wojownika i szarlatana | To spazmatyczny morderca.

Te dni
To są jedne z tych dni | Kiedy złudzenia przesłaniają rzeczywistość | Ilość obietnic zapewnień pomówień | Wzajemnych oskarżeń | Przekracza wszelkie normy | Polityczny bełkot sięga zenitu | Pluje swym jadem | Z telewizora radia prasy. | Teatr i gra po obu stronach | Obowiązek zapisany w konstytucji | Życie i przyszłość zamienione | Na kartę do głosowania. | To w tedy można zobaczyć | Odprasowanych skurwysynów | Umizgujących się do młodych | Schlebiających ludowi | A to wszystko dlatego | Cały ten syf po lewej i prawej | Że ktoś kiedyś zawłaszczył | Część naszej wolności. | Teatr i gra po obu stronach | Obowiązek zapisany w konstytucji | Życie i przyszłość zamienione | Na kartę do głosowania.

Wbrew
Wbrew twemu wiecznemu niezadowoleniu | Pozostanę na zawsze twoim wstydem | Wiecznym szydercą wiecznym kpiarzem | Plującym i obrażającym boga. | A jeżeli dla ciebie ważniejsze są iluzje | Idee, które żywią się moją krwią | Ważniejsze niż prawdziwe istnienie | To wiedz, że już nie jestem twoim synem. | Wiedz, że już nie jestem twoim synem.

Jechać
Zapomnieć zerwać więzy odejść | Jechać nie ważne, dokąd | Jeden dzień jedną noc | Jechać jechać jechać. | Od stacji do stacji | Od hotelu do hotelu | Od jednej kobiety do drugiej | Na śmierć na zatracenie| Jechać jechać jechać | Bez tchu bez opamiętania | Jechać jechać jechać | Drogą, która nie ma końca. | Wreszcie wrócić zrozumieć | Płakać na powrót kochać | Milczeć milczeć milczeć | Płakać na powrót kochać. | Płakać na powrót kochać | Milczeć milczeć milczeć | Płakać na powrót kochać | Milczeć płakać kochać.

Wschód
Dzień na wschodzie fragment słońca | Linia frontu linią horyzontu | Brzask pobudza do działania | Zapomnianych zniewolonych. | Noc i chmury nad Czeczenią | Ze zderzenia różnych mentalności | Burza słów ulewa grad pocisków | Jeden wschód różnych narodowości. | Dziś wschód jest pępkiem świata | Dzieckiem krwawej rewolucji | Burzliwą formą przemian utopią komunistów | Ostatnią ostoją religijnego fanatyzmu. | Noc i chmury nad Czeczenią | Ze zderzenia różnych mentalności | Burza słów ulewa grad pocisków | Jeden wschód różnych narodowości. | Zachód z pogardą patrzy na wschód | A zachód ściska dłoń Putina | Policzek zachodu Czeczenia dłonią wschodu | Ciągle krew po górach spływa. | Dziś wschód jest pępkiem świata | Dzieckiem krwawej rewolucji | Burzliwą formą przemian utopią komunistów | Ostatnią ostoją religijnego fanatyzmu.

Jestem
Jestem twoim cieniem życiem w ciele twoim | Jestem snem marzeniem myślą ciepłem chłodem | Czuciem twoim jestem, jestem twym dniem nocą | Jestem twym uśmiechem jestem twą tęsknotą. | Czuciem twoim jestem, jestem twym dniem nocą | Jestem twym uśmiechem jestem twą tęsknotą | Duszą twoją jestem linią papilarną | Pocałunkiem grzechem. | Jesteśmy ich koszmarem | Wrzodem na ich tłustych tyłkach | Jesteśmy ich koszmarem | Trującym jadem w ich posiłkach | Jesteśmy ich koszmarem pętlą na ich szyjach | Jesteśmy ich koszmarem ostrzem gilotyny.

Chaos
Początek koniec – chaos | A pomiędzy porządkowanie świata | Moje życie pomiędzy przypadkowe | Moje życie przemijające. | Życie tutaj wtłoczone | Statystycznie przyporządkowane | Nie mające swego zdania | Wyzbyte egoizmu | Bezpieczne i dobroduszne | Przewidywalne i tępe | Bez wątpliwości | Nie zadające pytań | Karmiące się gotowymi odpowiedziami | Święte i uporządkowane | Raj, raj, raj na ziemi! | Lecz pamiętaj tyle powietrza w płucach | Ile jesteś w stanie nabrać | Tyle jesteś sam w stanie wziąć | Nie zadawalaj się ochłapami | Bierz życie całymi garściami | Nie zadawalaj się ochłapami | Przecież jedno życie masz | To jedyne co jest naprawdę twoje | Nie daj się kontrolować | Podporządkować.

Teksty piosenek z płyt:

Wybierz album -->

"Punk rock show"
"Krzyczę"
"Mr. Fuck"
. . .